Patron

Powstańcy Wielkopolscy 1918/1919



  Pod koniec 1918 roku Polacy w zaborze pruskim przygotowywali się do pokojowego przejęcia władzy z rąk niemieckich i włączenia Wielkopolski, Pomorza Nadwiślańskiego i Górnego Śląska do odradzającego się państwa polskiego. Niepewny był jednak los ziem pogranicznych, w tym powiatu wieleńskiego, zamieszkanych przez znaczną liczbę Niemców. Wybuch powstania w Poznaniu (27 grudnia 1918 r.), usztywnienie postawy władz niemieckich i skoncentrowanie w Wieleniu silnych oddziałów wojskowych spowodowało całkowite odsunięcie miejscowych Polaków od wpływu na losy  Wieleńszczyzny. Młodzi polscy patrioci z Wielenia, Wrzeszczyny, Mężyka i Białej podjęli decyzję o ucieczce na wschód, na tereny kontrolowane przez polskich powstańców (Czarnków, Gulcz i Rosko). Inny kierunek wybrali mieszkańcy Miałów, Piłki, Pęckowa, Drawska i Chełstu. Przedzierając się przez Puszczę Notecką dołączyli do oddziałów formowanych we Wronkach i Sierakowie. 

Iskrę powstańczą na ziemię wieleńską jako pierwsi przynieśli członkowie drużyn zbrojnych z sąsiedniego powiatu szamotulskiego. W dniu 6 stycznia 1919 r. polski oddział z Wronek opanował dworzec kolejowy w Miałach (wg ówczesnego niemieckiego nazewnictwa: Mialla) wraz z przylegającą doń miejscowością. Wydarzenia te wspominał po latach, uczestnik akcji, pochodzący z Piłki Szczepan Graś: 

Na uwagę zasługuje oddelegowanie 25 żołnierzy do Miałów, gdzie podobno mieli przybyć Niemcy na rabunek. Na czele tej ekipy stal sierżant Wujec z Wielenia. Był on znany z bojowości, doskonałej taktyki przeprowadzania walk i wyczucia wojskowego. Zbliżyliśmy się do Miałów. Cisza. Tu i ówdzie szczekały psy. Posterunki zwiadowcze stwierdziły, że wieś jest wolna od Niemców. Wystawiliśmy mimo to posterunki przed wsią, od strony Drawskiego Młyna. Nagle zaczęły padać pojedyncze strzały, które stawały się coraz częstsze. Po chwili od strony drogi prowadzącej do Wielenia zaczęli atakować Niemcy. Otworzyli również ogień, strzelanina przybrała na sile. Niemcy chcieli za wszelką cenę zdobyć dworzec kolejowy i miejscowy tartak. Zaczęło brakować nam amunicji. Strzelaliśmy coraz rzadziej. Niemcy atakowali ze wściekłością. Dwóch kawalerzystów (ułanów) na koniach przejechało przez tor kolejowy. Ci pokazali się Niemcom z daleka, robiąc okrężne przejażdżki wokół małego pagórka. Niemcy, jak się później okazało meldowali o pojawieniu się szwadronu ułanów. Braki amunicji uzupełnialiśmy okrzykiem „Niech żyje!" Oddaliśmy ostatnie strzały. Sytuacja stawała się beznadziejna. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu Niemcy zaczęli w popłochu uciekać w kierunku Wielenia, zabierając ze sobą kilku zabitych i rannych.. Informacje te otrzymaliśmy potem od wywiadowcy Daniela z Miałów i innych osób. Niemcy obawiali się okrążenia i to było główną przyczyną ich ucieczki Wspomniany Daniel wraz z kierownikiem poczty Nowakiem byli naszymi współpracownikami, mimo wykonywania swych zawodowych obowiązków. Podążyliśmy za uciekającymi Niemcami. Po drodze zdobyliśmy część porzuconej przez uciekających broni Po wykonaniu rozkazu wycofaliśmy się wzdłuż toru kolejowego do Mokrza, gdzie nocowaliśmy w szkole. Po południu udaliśmy się do Wronek.

  Kolejnymi uczestnikami rajdu na Miały byli: Jan Rzepa, jak się po latach okazało, najdłużej żyjący powstaniec wielkopolski (zm. w 2005 r.) oraz Jan Korpys, którego potomkowie żyją do dziś we wskazanej miejscowości. Zdobycie Miałów było elementem zabezpieczania nadwarciańskich miejscowości przed niemieckim atakiem z północy oraz kolejnym etapem stopniowego przejmowania kontroli nad linią kolejową Poznań – Krzyż – Szczecin, mającą duże znaczenie dla odradzającego się państwa polskiego. Od tego czasu słabo zamieszkane tereny ciągnące się od Jeziora Białego, przez Mokrz aż do podsierakowskiego Marianowa patrolowali żołnierze z oddziałów wielkopolskich stacjonujących we Wronkach i Chojnie. Ich przeciwnikiem były garnizony niemieckie w Krzyżu i Wieleniu, które doraźnie kontrolowały miejscowości na południe od Noteci. 

Kolejne potyczki w okolicach Miałów datowane są na przełom kwietnia i maja 1919 r.  W komunikacie Dowództwa Głównego w Poznaniu z dnia 28 kwietnia napisano: "Dwa silne ataki niemieckie na stację Miałę złamała nasza załoga ogniem. Nieprzyjaciel poniósł ciężkie straty" ("Dziennik Poznański", 29 kwietnia 1919, nr 99). W nocy z 5 na 6 maja "Pomiędzy Miałą a Marjanowem [Marylinem] odrzucono patrol niemiecki, przyczem zdobyto 1 kulomiot i amunicję. Przed północą zaatakował pociąg pancerny stację <<Miała>> ostzreliwując ją artylerją. Zmuszono go do ucieczki. O 2.  w nocy powtórzył się atak pociągu pancernego. Uderzyły też dwie kompanje piechoty. Atak załamał się ponownie w naszym ogniu ("Kurier Poznański", 7 maja 1919 r., nr 105). 

 Do ochotniczych oddziałów powstańczych, a później regularnej Armii Wielkopolskiej, wstąpiło wielu młodych mieszkańców Miałów, Mężyka i Białej, często blisko ze sobą spokrewnionych, którzy wzięli udział w walkach na froncie północnym i froncie zachodnim. W drugiej połowie stycznia 1919 r. w ramach poboru zaczęto tworzyć regularne jednostki wojskowe. Mieszkańcy miejscowości w Puszczy Noteckiej, którzy trafili do powiatów szamotulskiego i międzychodzkiego zostali wcieleni do Pułków Strzelców Wielkopolskich (2. [56.] i 7.[61.]), podlegających Dowództwu Grupy Zachodniej. Walczyli pod Kolnem, Kamionną, Zatomiem Starym i Nowym, w okolicach Trzciela i Zbąszynia, a także kontrolowali pas leśny od Wronek do Miałów. Natomiast powstańcy służący początkowo w ochotniczych oddziałach w powiecie czarnkowskim znaleźli się ostatecznie w szeregach 9. (67.) Pułku Strzelców Wielkopolskich. Ich szlak bojowy wiódł przez Czarnków, Chodzież, Wrzeszczynę, Rosko, Romanowo i Rynarzewo.

             Pełen wykaz uczestników Powstania Wielkopolskiego związanych z Miałami, Mężykiem i Białą znajduje się w opracowaniach dostępnych pod adresami: 1) http://spmialy.pl/news,583,wykaz-powstancow-wielkopolskich-i-zolnierzy-regularnej-armii-wielkopolskiej-zwiazanych-z-mialami--biala-i-mezykiem-cz-i.html ; 2) http://spmialy.pl/news,584,wykaz-powstancow-wielkopolskich-i-zolnierzy-regularnej-armii-wielkopolskiej-zwiazanych-z-mialami--biala-i-mezykiem-cz-ii.html 

          25 stycznia 1959 r. Szkoła Podstawowa w Miałach, jako jedna z pierwszych placówek w kraju, przyjęła imię Powstańców Wielkopolskich 1918/ 1919. W latach 60. do tego zaszczytnego grona należały też szkoły w Zieleniu k. Trzemeszna, Gnieźnie, Lesznie, Osiecznej i Wągrowcu. Do chwili obecnej (rok 2022) w skali całej Polski patronat Powstańców Wielkopolskich uzyskało aż 105 placówek szkolnictwa podstawowego i średniego. Wraz ze szkołą w Miałach zrzeszone są one w Klubie „Rodzina Szkół im. Bohaterów Powstania Wielkopolskiego” działającym przy Zarządzie Głównym Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918–1919.

      Na przyjęcie powstańczego patronatu wpływ miała przede wszystkim świadomość, iż zryw niepodległościowy z lat 1918–1919 był jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Wielkopolski, budującym tożsamość jej mieszkańców. Niemal w każdym zakątku ziemi wielkopolskiej – także w naszym – można znaleźć namacalne świadectwa bohaterskiego zrywu powstańczego. Kolejnym powodem była rola odegrana przez powstańców w życiu nie tylko „małej”, ale i „wielkiej” ojczyzny. Około pięćdziesięciu młodych mieszkańców Miałów, Mężyka i Białej pod wpływem patriotycznego uniesienia wstąpiło do drużyn powstańczych stopniowo wyzwalających Wielkopolskę spod obcego panowania. Po pewnym czasie stali się żołnierzami regularnych Wojsk Wielkopolskich (właściwie: Sił Zbrojnych Polskich w byłym zaborze pruskim), by wreszcie późną wiosną 1919 r. wejść w skład Wojska Polskiego, w którym służyli ramię w ramię z rodakami z innych regionów kraju. Po zwycięskich walkach z Niemcami złożyli odrodzonej Rzeczypospolitej daninę krwi w zmaganiach z Ukraińcami, „czerwonymi” Rosjanami i Litwinami. Bronili granic i niepodległości młodego państwa. W maju 1921 r. wielu Wielkopolan ochotniczo wsparło braci Ślązaków w ich powstańczym zrywie. Po demobilizacji wróciwszy do rodzinnych miejscowości aktywnie włączali się w życie gospodarcze, polityczne i społeczne województwa poznańskiego. W 1939 r. po raz kolejny wypełnili swój patriotyczny obowiązek walcząc w kampanii wrześniowej przeciw najeźdźcom. Za udział w Powstaniu Wielkopolskim, wojnie 1920 r., a także za późniejsze dokonania w życiu publicznym II Rzeczypospolitej byli prześladowani przez okupantów. Wraz z zakończeniem II wojny światowej i oswobodzeniem spod okupacji niemieckiej wykorzystali kolejną szansę, by udowodnić swą przydatność dla państwa. W nowych warunkach politycznych część dawnych powstańców budowała struktury szkolnictwa, organy porządku publicznego i instytucje gospodarcze, inni zaś wzięli udział w zasiedleniu i polonizacji tzw. Ziem Odzyskanych.
    
   Pamięć o Powstaniu Wielkopolskim niegdyś kultywowały aktywne struktury Związku Harcerstwa Polskiego w Miałach, w tym  10. Drużyna Harcerska im. Powstańców Wielkopolskich 1918–1919 oraz  X Szczep im. Powstańców Wielkopolskich 1918–1919. Harcerze nawiązali kontakty z miejscowymi weteranami Powstania Wielkopolskiego, którzy regularnie odwiedzali szkołę i przekazali jej swoje pamiątki.  W 1985 roku w ramach trzyletniej kampanii "Bohater", nawiązującej do zbliżającej się 70. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, 135 mialskich harcerzy kierując się hasłem "Jest czas, który niszczy i pamięć, która ocala", podjęło prace społeczne, gromadziło fundusze na sztandar szczepowy, opiekowało się grobami powstańców, dokumentowało dorobek uczestników walk o niepodległość, a także zdobyło 57 odznak chorągwianych "Jesteś potrzebny tej ziemi". Pomyślny finał kampanii zaowocował zorganizowaniem w Miałach, w dniu 4 czerwca 1988 roku, wielkiej uroczystości promującej w skali całego regionu pilskiego tradycje powstańcze i harcerskie. W asyście kompanii reprezentacyjnej wojsk lotniczych z Piły, ostatnich weteranów walk wyzwoleńczych z lat 1918–1919 i licznych reprezentantów miejscowej społeczności odsłonięto pomnik ku czci Powstańców. Harcerze z mialskiego X Szczepu, uzyskawszy zaszytny patronat Powstańców Wielkopolskich, złożyli uroczystą przysięgę na świeżo uzyskany sztandar. 

     Szkoła Podstawowa im. Powstańców Wielkopolskich w Miałach, będąca po reformie szkolnictwa ponownie placówką ośmioklasową, w dalszym ciągu pięlęgnuje pamięć o Powstańcach Wielkopolskich. Sprzyja temu założenie w Miałach terenowego Koła Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918 - 1919, a także efektywna współpraca z władzami oświatowymi i samorządowymi oraz placówkami muzealnymi i naukowymi. Od kilku lat organizujemy konkursy rangi powiatowej zatytułowane: "Powstańczym szlakiem ku sercu Puszczy Noteckiej" i "A przez Wielkopolskę leci krzyk wolności", które krzewią wiedzę o Powstaniu wśród uczniów szkół podstawowych w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. Edukujemy także społeczeństwo. W ramach współpracy ze środowiskiem lokalnym w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły powstał Skwer im. Powstańców Wielkopolskich obejmujący: pomnik z 1988 r., tablicę z nazwiskami uczestników Powstania, rzeźbę-ławczeczkę wielkopolskiego weterana i stałą wystawę plenerową z ośmioma tablicami informacyjnymi opisującymi czyn niepodległościowy nad Wartą i Notecią z lat 1918 - 1920. W tym miejscu cyklicznie organizujemy Święto Patrona szkoły i Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. W ramach apelu pamięci przywołujemy nazwiska lokalnych uczestników walk o niepodległość, składamy wiązanki przed pomnikiem, śpiewamy pieśni sławiące bohaterów sprzed stu lat. W ramach wystaw czasowych towarzyszących uroczystościom zapoznajemy kolejne pokolenia uczniów i licznych zaproszonych gości z dziedzictwem Powstania Wielkopolskiego.

 

 

    © Szkoła Podstawowa im. Powstańców Wielkopolskich w Miałach

    Aplikację dostarcza: WCAG.info | EFRLiP | Oświadczenie